BSK Borča – Górnik Zabrze 1:4 (1:1)
0:1 – Margol 14′
1:1 – ? 40′
1:2 – Zachara 57′
1:3 – Jovanović 58′
1:4 – Iwan 61′
Górnik: Sławik (41′ Witkowski) – Bedronka, Iwan, Danch, Telichowski – Olkowski, Margol, Kwiek, Oziębała (54′ Wodecki) – Zachara, Jovanović.
W drugim z sobotnich meczów sparingowych Górnik zremisował 1:1 (1:0) z 12. drużyną serbskiej ekstraklasy – BSK Borča. Gola dla zabrzan zdobył w pierwszej połowie Wojciech Łuczak. Grano 2×40 minut.
BSK Borča – Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
0:1 – Łuczak 38′
1:1 – ? 53′
Górnik: Witkowski (25′ Skorupski) – Bemben, Łukasiewicz, Szeweluchin, Gancarczyk (41′ Płonka) – Bębenek (49′ K. Nowak), Mączyński, Przybylski, Milik – Łuczak (65′ Wodecki) – Kujawa.
źródło: www.gornikzabrze.pl
W sobotę, niebiesko-czerwoni zagrali swój trzeci sparing na obozie w Gniewinie i odnieśli drugie zwycięstwo. Tym razem Piast nie dał szans II-ligowej Bytovii. Jedyna bramka w meczu padła w 25. minucie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Mateja Izvlota, efektownym szczupakiem popisał się Lisowski, umieszczając piłkę w siatce.
Piast Gliwice – Drutex-Bytovia Bytów 1:0 (1:0)
Skład Piasta: Szmatuła – Lisowski, Krzycki, Buryan, Bodzioch – Zbozień, Murawski, Izvolt, Bzdęga, Sikora, Zawodnik testowany.
Ponadto zagrali: Matras, Klepczyński, Oleksy, Alvaro, Ruben, Podgórski, Kędziora i Zganiacz.
Jakub Świerczok napastnik FC Kaiserslautern jest bliski wzmocnienia drużyny Piasta Gliwice. Do transferu byłego piłkarza Polonii Bytom powinno dojść na dniach, gdy wszystkie stosowne dokumenty zostaną podpisane przez klub z Kaiserslautern oraz przez samego zawodnika.
Bezbramkowym remisem zakończył się mecz sparingowy pomiędzy GKS-em Katowice a Piastem Gliwice. Spotkanie toczyło się w szybkim tempie i nie rozczarowało kibiców zgromadzonych na obiekcie przy ul. Bukowej. Obie ekipy miały kilka wybornych okazji do zdobycia gola, ale zabrakło wykończenia oraz skuteczności.
GKS Katowice – Piast Gliwice 0-0 (0-0)
GKS: Sabela (31′ Hauffe) – Farkas, Kamiński, Beliancin – Sobotka, Hołota, Babiarz, Pietroń, Kruczek, Bąkiewicz, Trytko.
Piast (I połowa): Trela – Paulauskas, Krzycki, Buryan, Frank Adu – Świątek, Goringo, Murawski, Docekal (28′ Oleksy), Bzdęga – Sikora.
Piast (II połowa) Trela, 4 Matras, 14 Klepczyński, 17 Podgórski, 3 Cuerda (64′ Krzycki), 11 Oleksy, 22 Ruben, 24 Kędziora. 16 Cicman, 6 Zganiacz, 19 Alvaro.
źródło: www.piast-gliwice.e
u
]]>Tatrzański sprawdzian pozytywnie zaliczyli Bartosz Iwan, Tomasz Margol, Konrad Nowak i Seweryn Gancarczyk. Całą czwórkę trenerzy widzą w kadrze, która w środę wyjedzie na drugie z letnich zgrupowań w słoweńskim Radenci.
Ważą się jeszcze losy napastnika Rafała Kujawy, który w sobotnim meczu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza strzelił gola. W przypadku tego zawodnika decydujące będą najbliższe godziny. Niedziela była dniem wolnym od treningów, ale w poniedziałek i wtorek Kujawa będzie miał szansę by przekonać sztab szkoleniowy do swoich umiejętności, bo biało-niebiesko-czerwoni będą trenowali na własnych obiektach.
Jedynym piłkarzem, któremu podziękowano, jest obrońca El Mehdi Sidqy. Marokańczyk przegrał bezpośrednią rywalizację o miejsce w kadrze z doświadczonym Sewerynem Gancarczykiem i w Górniku nie zagra.
źródło: www.gornikzabrze.pl
Piłkarze Piasta Gliwice nie pozostawili złudzeń Zawiszy Bydgoszcz i po dwuletniej przerwie wracają do T-Mobile Ekstraklasy. Piłkarze Marcina Brosza byli zespołem zdecydowanie lepszym i jak najbardziej zasłużenie wygrali 3:0 (2:0). Gole zdobyli Ruben Jurado, Wojciech Kędziora i Tomasz Podgórski.
Przed niedzielnym spotkaniem wśród kibiców Piasta czuć było pewną nerwowość mimo, że do upragnionego awansu potrzebne było zdobycie tylko jednego punktu. Na stadionie miejskim po raz pierwszy zgromadził się komplet widzów, w tym spora grupa fanów z Bydgoszczy. Od pierwszego gwizdka sędziego oba zespoły starały się grać bardzo ofensywnie i dzięki temu oglądaliśmy naprawdę dobry mecz. Najpierw Wojciech Kędziora był bliski zdobycia kolejnego gola w rozgrywkach I ligi, a w odpowiedzi Rafał Leśniewski z kilku metrów nie był w stanie pokonać Dariusza Treli, który zastąpił kontuzjowanego Jakuba Szmatułę. W 25 minucie Paweł Zawistowski strzelał groźnie z rzutu wolnego, piłka po rykoszecie wyszła jednak poza boisko. Wreszcie nadeszła 34 minuta gry. Obrońca Zawiszy wyprowadzał piłkę spod własnego pola karnego, nie zauważył jednak, że opatrywany wcześniej Ruben Jurado dostał pozwolenie na powrót na boisko. Hiszpan przejął piłkę i uderzył nie do obrony. Załamani takim obrotem sprawy goście próbowali wymusić na arbitrze nieuznanie bramki, jednak nic nie wskórali. Stadion przy Okrzei oszalał. Piast był już jedną nogą w Ekstraklasie. Kilka minut później Kędziora z kilku metrów pokonał Andrzeja Witana strzałem z najbliższej odległości. Przyznać trzeba, że świetną asystą popisał się Mateusz Matras. Druga bramka podcięła skrzydła przyjezdnym, którzy stracili wiarę w możliwość zdobycia w Gliwicach kompletu punktów.
Druga część gry rozpoczęła się kapitalnie dla podopiecznych Marcina Brosza. Już w 47 minucie trzecią bramkę przepięknym strzałem z rzutu wolnego zdobył Tomasz Podgórski i tylko jakiś kataklizm mógł pozbawić Niebiesko-Czerwonych awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Piłkarze Zawiszy chcieli zmniejszyć rozmiary porażki i zdobyć choćby honorowego gola, jednak to miejscowi stwarzali groźniejsze sytuacje. Kilka minut przed końcem meczu Kędziorę zmienił Tomasz Docekal. Kibice zgromadzeni na stadionie owacją na stojąco podziękowali królowi strzelców I ligi za 18 bramek, które strzelił w tym sezonie.
Po ostatnim gwizdku sędziego na trybunach zapanowała euforia. Piłkarze otrzymali pamiątkowe medale, a impreza przeniosła się na rynek, gdzie do późnych godzin nocnych fani Piasta świętowali awans do T-Mobile Ekstraklasy.
Piłkarze zrobili swoje. Teraz czas na działaczy. A ci będą mieli dużo pracy, gdyż kontrakty kończą się trenerom oraz kilku podstawowym zawodnikom. Pomyśleć trzeba by było także o wzmocnieniach. Zapowiada się więc gorące lato w klubie z Okrzei. A my ze swej strony serdecznie gratulujemy piłkarzom, trenerom, działaczom i kibicom, którzy stworzyli świetną atmosferę na trybunach i w pełni zasłużyli, by na stadion do Gliwic przyjeżdżały najlepsze polskie kluby!
Po meczu powiedzieli:
Tomasz Podgórski (kapitan Piasta): Czekaliśmy na ten moment cały rok. Skazywali nas na środek tabeli, ale stworzył się kolektyw. Wiedzieliśmy czego chcemy. Wspierali nas trenerzy i grono ludzi, którzy nam zaufali. Zrobiliśmy ten awans dzięki nim. Czekamy na pierwsze mecze w ekstraklasie z utęsknieniem. Wielu nas pytało czy awans się należy? Dziś odpowiadam, że absolutnie tak!
Wojciech Kędziora (król strzelców I ligi): Dziękuję za danie mi szansy odbudowania formy i zagrania kilku meczów. Bez kolegów i pracowników klubu by tego nie było. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie potwierdzimy charakter i osiągniemy sukces. Pozdrawiam ludzi, którzy nas skreślili. Pokażemy im, że stać nas na więcej.
(źródło: www.piast-gliwice.eu)
Piast Gliwice – Zawisza Bydgoszcz 3:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Ruben (34 min), 2:0 Kędziora (40 min), 3:0 Podgórski (48 min)
Piast: Trela – Matras, Krzycki, Klepczyński, Bodzioch – Cicman, Alvaro Jurado, Zganiacz, Podgórski – Ruben Jurado (89′ Buryan) – Kędziora (86′ Docekal)
Zawisza: Witan – Stefańczyk, Drzymont, Skrzyński, Oleksy – Wójcicki (51′ Gevorgyan, 65′ Kukol), Strąk, Zawistowski, Ekwueme (46′ Masłowski), Błąd – Leśniewski
Żółte kartki: Ruben, Bodzioch, Alvaro, Zganiacz, Matras (Piast), Ekwueme, Drzymont, Zawistowski, Błąd, Skrzyński (Zawisza)
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 9362
robkan
Kibice Górnika Zabrze niemal co roku muszą drżeć o przyznanie licencji swojej drużynie na grę w Ekstraklasie. Nie inaczej było w tym roku. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i jesienią Górnik zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej.
W poniedziałek w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej zebrała się Komisja Odwoławcza ds. Licencji. Przypomnijmy, że w pierwszej instancji tylko Górnik i Widzew Łódź nie otrzymały pozwolenia na grę w T-Mobile Ekstraklasie. Po kilkugodzinnych obradach zdecydowano, że oba kluby będą mogły uczestniczyć w rozpoczynających się w połowie sierpnia rozgrywkach. Jak na razie licencja przyznana jest na grę na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Komisja otwarła jednak możliwość wnioskowania klubu o ponowną lustrację zabrzańskiego obiektu przed rozpoczęciem rozgrywek. Na oficjalnej stronie Górnika prezes Artur Jankowski tak skomentował decyzję Komisji Odwoławczej: Jesteśmy bardzo zadowoleni z otrzymania licencji. Chciałbym podziękować całemu sztabowi pracowników klubu, jak również przyjaciół Górnika, którzy od stycznia ciężko pracowali przy procedurze licencyjnej. Dziękuję im za wykonaną pracę. Na pewno Górnik skorzysta z możliwości ponownego ubiegania się o grę na stadionie im. Ernesta Pohla, jeszcze przed startem rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy.
Prejuce Nakoulma zdobył dwie bramki w zremisowanym 2:2 meczu reprezentacji Burkina Faso z Beninem. „Prezes” trafiał do siatki rywali w 44 i 65 minucie. Wciąż nie wiadomo, czy 25-letni napastnik Górnika w przyszłym sezonie będzie występował w klubie z Roosevelta czy też odejdzie zagranicę.
Tymczasem działacze Górnika są poważnie zainteresowani sprowadzeniem do Zabrza 21-letniego pomocnika GKS Katowice, Tomasza Hołoty. Hołota we właśnie zakończonym sezonie I ligi był jedną z najjaśniejszych postaci katowickiego zespołu. Nic więc dziwnego, że zainteresował wysłanników m.in. Lechii Gdańsk i Korony Kielce. Jak poinformował „Przegląd Sportowy” wielkim zwolennikiem sprowadzenia pomocnika jest Adam Nawałka. Problemem może być jednak obowiązujący jeszcze przez rok kontrakt Hołoty z „Gieksą”.
robkan
]]>
Nie było wielkich emocji w niedzielnych derbach Śląska rozegranych na Stadionie Miejskim w Gliwicach. Piast pewnie pokonał GKS Katowice 3:0 (1:0) i jest na najlepszej drodze do gry w T-Mobile Ekstraklasie. Do pełni szczęści potrzeba jeszcze jednego punktu. Ostatnia kolejka I ligi rozegrana zostanie w przyszłą niedzielę, 27 maja.
Spotkanie rozpoczęło się świetnie dla gospodarzy. Już w 7 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomasza Podgórskiego piłkę przejął Ruben Jurado i Piast objął prowadzenie. To właściwie wszystko co można napisać o pierwszej połowie. Gliwiczanie mieli dużą przewagę w polu, jednak nie potrafili podwyższyć prowadzenia. Przyjezdni natomiast razili bezradnością. Katowiczanie jedynie po stałych fragmentach gry starali się zaskoczyć Jakuba Szmatułę. Miejscowi od początku drugiej połowy podkręcili tempo chcąc szybko pozbawić złudzeń gości i już po ośmiu minutach gry było 2:0. Do świetnej, prostopadłej piłki wyszedł Wojciech Kędziora, minął bramkarza GKS i sprytnym lobem umieścił piłkę w siatce. Na sześć minut przed końcem gry kolejnego gola zdobył Kędziora, który po podaniu Mariusza Zganiacza znalazł się w sytuacji sam na sam i było po meczu.
Pewne zwycięstwo w derbowym pojedynku nie dało jednak awansu piłkarzom Marcina Brosza. Swoje mecze wygrały bowiem Zawisza Bydgoszcz i Pogoń Szczecin. Z marzeniami o Ekstraklasie pożegnać się musiała Termalica Bruk-Bet Nieciecza, która przegrała czwarty mecz z rzędu. Teoretycznie szanse na awans ma jeszcze Kolejarz Stróże. W tej chwili w tabeli I ligi prowadzi Piast (61 pkt.) przed Zawiszą (59 pkt.), Pogonią (58 pkt.) i Kolejarzem (56 pkt.). W ostatniej kolejce sezonu 2011/2012 Piast zagra w Gliwicach z Zawiszą, Pogoń wyjedzie do Gdyni na mecz z Arką, a Kolejarz na własnym stadionie zmierzy się z Olimpią Elbląg. Wszystkie mecze rozegrane zostaną w niedzielę 27 maja o godzinie 17.00.
Po meczu powiedzieli:
Rafał Górak (trener GKS): Gratuluję wygranej Piastowi Gliwice. Jeszcze nie dało to im awansu, więc czeka ich gorący tydzień, ale życzę im wszystkiego dobrego. Znamy się tyle lat i cieszę się, że Marcinowi się układa.
Marcin Brosz (trener Piasta): Proszę się nie sugerować wynikiem. Spotkanie było bardzo ciężkie, mecz nam się ułożył. GKS miał swoje sytuacje, ale najważniejsze, że zapunktowaliśmy. Było to dla nas prestiżowe starcie, ale myślami jesteśmy już przy niedzielnym pojedynku z Zawiszą. To, co robię zawsze, powtórzę po raz kolejny – apelujemy, żeby atmosfera nie była gorsza, a nawet lepsza. Jestem przekonany, że w niedzielę będzie wielkie święto.
Piast Gliwice – GKS Katowice 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Ruben Jurado (7 min), 2:0 Kędziora (53 min), 3:0 Kędziora (85 min)
Piast: Szmatuła (59′ Trela) – Lisowski, Buryan (74′ Bodzioch), Klepczyński, Matras – Cicman, Alvaro Jurado, Zganiacz, Podgórski – Ruben Jurado (88′ Docekal) – Kędziora
GKS: Sabela – Cholerzyński (29′ Farkas), Napierała, Kowalczyk (70′ Chwalibogowski), Szymura – Zachara, Hołota, Beliancin, Chmiel, Pietroń (Gierczak ’79) – Pitry
Żółte kartki: Zganiacz, Lisowski (Piast) oraz Napierała, Cholerzyński (GKS)
Sędzia: Marek Karkut (Warszawa)
Widzów: 8634
robkan
]]>

Niebiesko-czerwoni do Łęcznej pojechali po komplet punktów i pierwsze zwycięstwo w historii z drużyną z województwa lubelskiego. Wygrana z Bogdanką miała być również kolejnym przystankiem Piasta w drodze do Ekstraklasy. Gospodarze nie zamierzali jednak oddać pola rywalom, zagrali konsekwentnie i agresywnie, pokonując gliwiczan 2:0.
Podopieczni Mariusz Brosza mieli kilka wybornych okazji do zdobycia gola. Stuprocentowych sytuacji nie wykorzystali Cicman i Docekal. – Mówią, że szczęście sprzyja lepszym. Bogdanka wygrała z nami 2:0 i my koncentrujemy się już na następnym meczu. Mamy do zdobycia jeszcze 6 punktów i one dadzą nam awans. Gramy dalej, głowy trzymamy wysoko i wierzmy w siebie. – przekonuje „Zgani”.
Po środowym meczu, Piast wciąż zajmuje pozycję lidera, ale tuż za nimi plasuje się z dwupunktową stratą Zawisza Bydgoszcz, trzy „oczka” dzielą „Piastunki” od Pogoni i Termalicy. Nie patrzymy na tabelę i przeciwników. Musimy punktować, gdybyśmy pokonali Łęczną, moglibyśmy ze spokojem podejść do tych dwóch spotkań. Teraz czekają nas bardzo ciekawe derby z GKS-em Katowice u siebie. Cały zespół, kadra trenerska wierzy, że je wygramy. – mówi z pewnością w głosie.